|

Apteka "Pod Słońcem"
przy ul. Traugutta 121 we Wrocławiu to dawniej "Apotheke zur Sonne" Klosterstrasse - Breslau, a w tzw. międzyczasie Apteka Nr 93-032 PZF "Cefarm" we Wrocławiu.
Otwarta została 1 czerwca 1896 roku na podstawie koncesji osobistej, którą otrzymał 28 lutego 1895 roku Paul Joppich.
W 1901 roku Joppich został członkiem Apothekerkammer (izby aptekarskiej). Prowadził aptekę do swojej śmierci w 1917 roku.
Kolejnym właścicielem "Apotheke zur Sonne" był od 1918 roku Kurt Flatau, który rok przed swoją śmiercią w 1939 roku wydzierżawił ją Walterowi Hüblerowi, którego dalsze losy nie są znane.
Po zakończeniu II Wojny Światowej jedną z nielicznych ocalałych we Wrocławiu ulic była obecna ul. Romualda Traugutta, a na niej obecna Apteka "Pod Słońcem". Taką nazwę apteki (tłumacząc pierwotną) nadała jej pierwsza powojenna właścicielka - mgr farm. Jadwiga Ludwika Kossewska. Była właścicielką od 1.09.1945 do 9.01.1951 roku.
Po upaństwowieniu aptek w 1951 roku kierownikami apteki (już nie "Pod Słońcem") Nr 93-032 były kolejno - mgr farm. Olga Julia Kurzeja (1951-1970), mgr farm. Krystyna Bielniak (1970-1986), mgr farm. Irena Knabel-Krzyszowska (1986-1990).
Dzięki przemianom ustrojowym w Polsce od 1.06.1990 roku na podstawie koncesji FAA/701/A/90 właścicielem została mgr farm. Irena Knabel-Krzyszowska.
"Podejmując się prowadzenia apteki we własnym imieniu i na własny rachunek postanowiłam powrócić do historycznej nazwy apteki - "Pod Słońcem".
Kupiłam aptekę, w której zachowała się zabytkowa izba ekspedycyjna wpisana do rejestru zabytków."
1-go maja 1996 roku minęło 100 lat od powstania apteki. Ten okrągły jubileusz został uczczony uroczystym spotkaniem, na które zaproszeni zostali wszyscy obecni i byli pracownicy apteki. Udało się ich zgromadzić dzięki szczególnemu wysiłkowi mgr Marii Cichosz-Stawickiej. Wydany został także okolicznościowy biuletyn, w którym znalazła się między innymi specjalna "lista obecności", zawierająca 64 nazwiska. Biuletyn ten był "dzieckiem" Tadeusza Zdankiewicza oraz mgr Piotra Szoty. Było miło, wzruszająco, pozostały wspomnienia i fotografie.
|
Rok później, w lipcu 1997 roku była Powódź Stulecia. Woda płynęła ulicą Traugutta jak rwąca rzeka. Apteka bardzo ucierpiała, ale - tak jak obie Wojny Światowe i wielką powódź w 1903 roku - przetrwała. Odżyła dzięki pomocy członków Rodziny, przyjaciół apteki oraz oczywiście personelu.
W zabytkowej izbie ekspedycyjnej stoją teraz komputery, a gołym okiem widać, że asortyment leków jest dużo szerszy niż ten sprzed 100, 50, a nawet 10-ciu lat.
Zaplecze - część apteki, której nie widać - jest już z obecnego wieku.
Świat się zmienia, czas nieubłaganie mija, a Apteka "Pod Słońcem" już drugie stulecie służy swoim pacjentom - klientom najlepiej jak potrafi - a potrafi wiele dzięki wysoko wykwalifikowanemu, życzliwemu i wrażliwemu na potrzeby innych personelowi.
mgr farm. Irena Knabel-Krzyszowska
|